Krzysztof Zgrzebnicki

Przeglądnąłem pięknie zakomponowaną Państwa stronę. Mimo, iż wśród antenatów mam Pankowskich nie znalazłem żadnych wspólnych korzeni. Szkoda ! Moja prapraprababka Józefa Agnieszka Pankowska ur. 23.01.1789 r. we Wielogłowach k/ N. Sącza była żoną szwoleżera I Pułku Szwoleżerów Gwardii i uczestnika szarży pod Somosierrą Jana  Nepumucena Prus Wiąckowskiego. Pobrali się w 1815 r. we Wielogłowach. Mieszkali w pobliskiej Miłkowej. Modrzewiowy  dwór Pankowskich we Wielogłowach zachował się w b. dobrym stanie. Aktualnie mieszkają tam siostry zakonne. Macocha Józefy Teresa  Bossowska uciekła bezpośrednio po ślubie od ołtarza do swego kochanka Jana Grabczyńskiego z Jasiennej. Pobrali się dopiero po 38 latach tj. po śmierci Pankowskiego. Podczas rabacji galicyjskiej chłopska czerniawa przepiłowała koryto pod którym schował się przed nią Jan Grabczyński pozbawiając go w ten okrutny sposób życia. Jego grób znajduje się w Lipnicy obok grobów naszych antenatów Lissowskich.Dodam do wiadomości z wczoraj, że w chwili pierwszego ślubu w 1808 r. Bossowska miała lat 28, a jej oblubieniec (bynajmniej nie małżonek !) Grabczyński 20 lat. Pankowski miał wówczas ok. 44 lat. (Jego imienia narazie nie znam!) Na spóźnionym o  28 lat ślubie Grabczyńskich świadkiem był Jan Kanty Lissowski  sędzia dominialny z Jasiennej – brat mojej prapraprababki Teresy z Lissowskich Makulskiej (“a” z ogonkiem – czyli fonetycznie Monkulska). Również on był przedmiotem napaści przez chłopska czerniawe, był ponoć cepowany, ale od śmierci uratowały go trzy córki, które też zostały srodze pobite. W  1849 r. jako ojciec chrzestny swej siostrzenicy Pauliny Makulskiej (wobec braku zmarłego jej ojca) prowadził ją w wielogłowskim kościele św. Mikołaja do ślubu  z wnukiem Pankowskiego (a synem szwoleżera) Ferdynandem Więckowskim. Weselisko odbywało się w znajdującym się opodal dworku Pankowskich, bowiem rodzinny dwór Makulskich w Bukowcu był spalony przez chłopów. Posiadam szereg fotografii Ferdynanda, Pauliny, Jana Kantego i jego siostry Teresy. Załączam najciekawsze – strój Jana z ok. 1870 r. w Wielkopolsce byłby chyba uważany za strój operetkowy, ale tam była Galicja.

 Pozdrawiam Krzysztof Zgrzebnicki