Wspomnienia Agnieszki

“Ludzie mogą należeć do nas tylko we wspomnieniach.”

Moja rodzina nie jest liczna. Pankowscy się kończą. Tato mój jest jedynym synem ma cztery siostry i jako jedyny który mógł przedłużyć nazwisko zawiódł , urodziły mu się dwie córki.Ja nie noszę nazwiska Pankowska od roku. Wspomnień o rodzinie nie mam wiele ,mieszkam w Szczecinie a mój dziadek mieszka w Piszkowicach tj. Kotlina Kłodzka , więc dzieli nas odległość spora. Zawsze wyobrażałam sobie jak to było kiedy dziadek i babcia byli młodzi i słyszało się bardziej od dziadka opowieści z ich młodości. Jadąc koniem , wozem ze świnią na pace, na sprzedaż mijając jakiś walący się budynek , dziadek wzdychał i mówił : \” tu z babką na tańce chodziłem…\”Wtedy byłam małą dziewczynką i uśmiechałam się : jak to? dziadek ? na tańce ? Teraz chciało by się być przez chwilę w tamtych czasach.
Pankowscy moi nie wyróżniają się niczym szczególnym pozatym , że jak coś robili to z sercem. dziadek Romek miał piękne gospodarstwo , najpiękniejsze konie na wsi , ostatniego konia pożegnał w 2001 roku , zdecydował sprzedać. Zawsze sadzał nas na koniach i oprowadzał po podwórzu.
Swego ojca Kazimierza sam nie za dobrze pamięta , miał 10 lat gdy umarł , mama  jego odeszła w latach 60-tych i prawie nic o nich nie wiem.

Jedno słowo wypowiadane przez moich dziadków zostanie mi zawsze w pamięci : cyfra  \”4\”. babcia Wanda wypowiada ;  \” śtery\” a dziadek  Romek  \” ćtery\”. Zawsze mnie to rozbawia.
Dużo rozrywki funduje nam moja ciocia  Halina Bałys ( Pankowska) . hobbystycznie należy do Koła Gospodyń Wiejskich z Ołdrzychowic. jest kierownikiem zespołu  \”Jaskier\” w którym sama śpiewa.Uczestniczą w dożynkach , występują w skansenach. Miałam okazję być na jednym ich występie .
Moi rodzice Maria i Roman Pankowscy ; tato korzysta z dwóch imion Roman , bo tak ma w dowodzie osobistym i Zdzisław , tak był chrzczony. tylko rodzice , siostry i ich otoczenie mówi na niego Zdzichu , w Szczecinie jest Roman. Tato jest dobrym człowiekiem , zawsze wszyscy go tak oceniają. fachowiec w murarstwie ,zawsze pomoże , doradzi czy zrobi , choć nie zawsze na tej dobroci dobrze wychodzi bo niestety , ludzie  lubią czyjąś życzliwość wykorzystać. Mama pochodzi z okolic Chełma , wychowywała się u swoich dziadków. Zawsze śmieliśmy się że mama pochodzi z pod ruskiej granicy , tata z pod czeskiej czyli pepiczków a my szczecin czyli z pod szwabów i teraz jest z nami mój partner Karol mieszkał w Kiernozi k/ Łowicza. Słowem różne strony  świata w jednym domu mamy.
Na zakończenie dodam ,że odkąd weszłam na stronę www.pankowcy.pl dużo więcej zaczęłam drążyć wspomnienia rodzinne, wypytuję tatę , wypytam dziadków jak będę się z nimi latem widziała. dodam również , że do tej pory nie spotkałam na swojej drodze osoby o takim samym nazwisku , dopiero autor strony o Pankowskich Jerzy Pankowski pokazał nam wszystkim myślę że fajnie jest się dowiedzieć, warto zainteresować i poszukać swoich korzeni i co ważne ODNALEŹĆ czego wszystkim z całego serca życzę Agnieszka Rusnak ( Pankowska).