Jerzy Molski
Jerzy Molski

Co do Twojej strony, jak pisałem, bardzo mi się podobała, ma bardzo ładną grafikę, jest komunikatywna, przejrzysta i łatwa w obsłudze. Szczególnie podoba mi się dział jak zaczynaliście. To zawsze ciekawe opowieści. Nie mogłem niestety otworzyć żadnych dokumentów, by je obejrzeć. Obejrzałem także film (nie widziałem go w TV). Dobry jest dział poszukiwań. Jeśli do strony nie jest dołączony programik do pozycjonowania strony, to można jeszcze dodatkowo umieścić te poszukiwania na tablicach ogłoszeń innych stron, np. www.ornatowski.pl – tam jest więcej odwiedzin. Macie sporo zdjęć rodzinnych, to szczęście, nasze rodzinne domy padły ofiarą zawieruch wojennych, stąd każde zdjęcie jest bardzo cenne. Ale mam parę zdjęć 100-letnich, mam także zdjęcie prababci urodzonej w 1849 roku. Ostatnio odnalazłem zdjęcie domu pradziadków, jeszcze z czasów zaborów. Ja chyba nieco inaczej podchodzę do swoich zbiorów. Bardziej historyczno-ewidencyjnie. Prowadzę wszystkie możliwe drzewa rodzinne (swoje i żony – dla dzieci), zbieram wszystkie osoby, wiadomości i materiały. Prowadzę genealogię ale i historię rodzinną. Staram się także opisywać żywoty przodków. Prowadzę album multimedialny (zdjęcia, nagrania audio i wideo, szczególnie osób, które odeszły), dział gniazda, gdzie gromadzę materiały (zdjęcia, mapy, historia, położenie, parafie) miejsc ,gdzie mieszkali przodkowie, kolejnym działem jest dokumentacja grobów i cmentarzy, następnym album dokumentów (akta stanu cywilnego, w tym metrykalne również sporządzone przez księży, umowy, listy, dokumenty identyfikacyjne itp), ostatnio zacząłem gromadzić próbki pisma ręcznego przodków (sporo tego jest na zdjęciach i w listach). Jak pisałem korzystam z polskiego programu, bo umożliwia on gromadzenie wszystkich tych gadżetów, również ulubionych przez przodków pieśni czy innych utworów muzycznych, a nawet filmów. Mam chyba szczęście, bo w rodzinnej miejscowości Ojca na Mazowszu, są w parafii księgi prawie kompletne od 1624 roku, ze strony mamy Ojca jest cały XIX wiek, gorzej z rodziną mojej Mamy (Ukraina, Gruzja, Rosja, Turcja, Portugalia, Kanada, itd.),ale jakoś sobie radzę powoli. Póki co, nie umieszczam strony w Internecie, ale z tego programu automatycznie generuje się takie stronki, co często czynię i rozdaję w rodzinie na płytkach CD. Mam dość dobre kontakty internetowe z wieloma krewnymi i powinowatymi. Jeśli podasz mi jakiegoś e-maila (Twoje dane są ukryte), to prześlę Ci parę danych dot. współczesnych Pankowskich (jest Was w Polsce ponad 4 tysiące), napiszę i pokaże Ci gdzie. Za pomocą tej strony nie można niestety przesłać załączników.